Studencki Zespół Pieśni i Tańca Politechniki Rzeszowskiej

Zabawy z okazji obrzędów

W okresie zapustów, zaraz po świętach Bożego Narodzenia, chodziły po wsiach grupy kolędników. Popularna jest na tym terenie grupa przebierańców z Herodem, któremu towarzyszyli ministrowie, Żyd, diabeł, śmierć i czteroosobowa muzyka – skrzypce, klarnet, bas i cymbały. Kolędnicy prezentowali szopkę z Herodem, śpiewali kolędy i składali życzenia gospodarzom, a następnie jedną z córek gospodarzy sadowili na stołku między Herodem i ministrem. Dziewczyna składała datek kolędnikom i minister tańczył z nią dookoła. Kolejno wszystkie dziewczęta obecne w izbie były po uiszczeniu datku “otańczone”. Za uzbierane pieniądze kolędnicy organizowali wspólną zabawę u któregoś z gospodarzy lub w karczmie. Często też bez przebierania się chłopcy zbierali po wsi pieniądze na opłacenie muzykantów i urządzenie zabawy.

Aż do zapustów bawiono się w każdą niedzielę, a ostatnie trzy dni karnawału były okazją do zabaw przed długim postem, który honorowano tu z całą bezwzględnością.

Wiosną i latem chłopcy i dziewczęta tańcem, śpiewem i zabawą święcili zakończenie poszczególnych prac polowych. Były nimi: sianokosy, kopanie ziemniaków itp. Specjalnie uroczyście obchodzono zakończenie żniw. Ostatni snopek zżętego zboża przybierano kwiatami. Ze śpiewem i muzyką żniwiarze i podbieraczki zanosili snopek do gospodarza, aby ziarno z niego wmieszał do przyszłorocznego siewu. Gospodarz zapraszał na poczęstunek i zabawę z tańcami.

W długie jesienne wieczory, po godzinach wypełnionych zbiorową pracą – sąsiedzką pomocą, młodzież korzystała z każdej okazji, aby potańczyć.

Okazję do wspólnych spotkań dawało kiszenie kapusty, skubanie pierza, przędzenie lnu, wróżby w dzień św. Andrzeja. Prócz tańców były wtedy w repertuarze zabawy taneczne chusteczka, walc ze stołkiem, przepióreczka.

Przeprowadzka do nowo wybudowanego domu też była połączona z zabawą. W ten sposób “przepędzano diabła”, który pewno próbował się tam zagnieździć przed wprowadzeniem się gospodarzy. W karczmie u Żyda, zwłaszcza po jarmarku, w Przeworsku, Kańczudze, Rzeszowie, Krośnie i in. słychać było muzykę, śpiewy i przytupywanie.